Instytut Ronalda Reagana
Tax Freedom Day - wczoraj i dziś

Marcin Bonicki, dodano: 17.04.2012

Dziś w Stanach Zjednoczonych podatnicy świętują Dzień Wolności Podatkowej (Tax Freedom Day – TFD). Jak poinformowała The Tax Foundation, od 1 stycznia do wczoraj Amerykanie pracowali tylko po to, by zapłacić podatki – federalne, stanowe i lokalne. W tym roku każdy amerykański podatnik ma do zapłacenia podatek w średniej wysokości 29,2% osiągniętego dochodu.

Pomimo, że za rządów Baracka Obamy święto podatników przypada co roku później (10 kwietnia 2009, 12 kwietnia 2010, 13 kwietnia 2011, 17 kwietnia 2012, a szacunki wskazują, że w przyszłym roku będzie to aż 28 kwietnia), to należy uczciwie stwierdzić, że obecny Taxmageddon niespecjalnie odbiega od tego, z czym Amerykanie zmagali się w ostatnich dziesięcioleciach.

Dla porównania, za prezydentury Ronalda Reagana TFD obchodzono:
1981 – 24 kwietnia
1982 – 21 kwietnia
1983 – 18 kwietnia
1984 – 17 kwietnia
1985 – 18 kwietnia
1986 – 19 kwietnia
1987 – 22 kwietnia
1988 – 21 kwietnia

Po Reaganie najpóźniej TFD przypadał w 2000 roku – 1 maja, a najwcześniej w 2009 roku – 10 kwietnia. Po raz ostatni, wcześniej niż w kwietniu, TFD przypadał... w 1950 roku – było to 31 marca.

Dat tych w ogóle nie da się porównać z rokiem 1900, wówczas TFD świętowano 22 stycznia a średnie obciążenie podatkowe wynosiło 5,9%. Inny świat, któremu kres położyła wpierw I wojna światowa (TFD przesunął się w kalendarzu na luty), a potem keynesowskie receptury na kryzys roku 1929. Po raz pierwszy podatnicy pracowali na państwo do marca w 1933 roku (6 marca, pierwszy rok prezydentury F.D.Roosevelta), a do kwietnia – już albo jeszcze – w czasie II wojny światowej (5 kwietnia 1943).

Ciekawie na tym tle wyglądają porównania dorobku poszczególnych prezydentów, poczynając od Richarda Nixona. Prezydentury Republikanów powodowały przesuwanie TFD na terminy wcześniejsze, bądź też terminów tych nie opóźniały. Richard Nixon zaczynał od 23 kwietnia 1969, w rekordowym dla swych rządów 1971 roku osiągnął 16 kwietnia, a w ostatnim 1974 roku powrócił do sytuacji początkowej. Prezydentura Reagana została omówiona wyżej. George Bush (senior) zaczynał od 24 kwietnia 1989 roku, by skończyć na 19 kwietnia 1992 roku. Natomiast jego syn, George W. Bush, zaczął od 25 kwietnia 2001, potem “osiągnął” 14 kwietnia (2003), następnie zaczął powracać do punktu wyjścia (24 kwietnia 2006 i 2007), by zakończyć prezydenturę mocnym akcentem (18 kwietnia 2008). Wśród Republikanów jedynym niechlubnym wyjątkiem jest Gerald Ford (zaczął od 17 kwietnia 1975 i skończył 19 kwietnia 1976), była to jednak prezydentura krótka, a Ford był jedynym prezydentem, który nie został wybrany w wyborach (i to nawet jako wiceprezydent).

Zupełnie odmienne osiągnięcia zanotowali prezydenci demokratyczni. O ile broni się jeszcze jakoś Jimmy Carter (20 kwietnia w trzech kolejnych latach 1977-1979 i nieznaczna zmiana w ostatnim roku – 21 kwietnia 1980), to Obama (patrz wyżej) i Bill Clinton jednoznacznie pokazali podatnikom, jak traktują ich portfele. W pierwszym roku rządów Clintona TFD przypadał 20 kwietnia (1993). W każdym kolejnym roku przypadał kilka dni poźniej, by na pożegnanie pierwszy i jedyny raz w historii przekroczyć termin kwietniowy (1 maja 2000).

Oceny prezydentów reprezentujących obie główne partie nie są już jednak tak jednoznaczne, jeśli porównamy TFD z ostatniego roku ich kadencji i pierwszego roku rządów następcy. Biorąc pod uwagę kalendarz wyborczy i proces legislacyjny, obciążenia podatkowe w pierwszym roku prezydentury można w dużej części zapisać na konto poprzednika. I jeśli spojrzeć na TFD z tej perspektywy to można postawić tezę, że moment zmiany lokatora w Białym Domu to nie jest dobry czas dla amerykańskiego podatnika. Jedynie Bill Clinton i George W. Bush (zastąpienie Nixona przez Forda można pominąć) zafundowali następcy prezent w postaci przyspieszenia Dnia Wolności Podatkowej względem ostatniego roku własnej prezydentury. Wszyscy pozostali zdawali się wyznawać zasadę “po mnie choćby potop”:

1976 (Ford) – 19 kwietnia i 1977 (Carter) – 20 kwietnia
1980 (Carter) – 21 kwietnia i 1981 (Reagan) – 24 kwietnia
1988 (Reagan) – 21 kwietnia i 1989 (Bush senior) – 24 kwietnia
1992 (Bush senior) – 19 kwietnia i 1993 (Clinton) – 20 kwietnia
2000 (Clinton) – 1 maja i 2001 (Bush junior) – 25 kwietnia
2008 (Bush junior) – 18 kwietnia i 2009 (Obama) – 10 kwietnia

Konkluzja jest dosyć zaskakująca, najkorzystniej w tym gronie wypada nie Ronald Reagan, a George W. Bush.

***

A kiedy obchodzimy Dzień Wolności Podatkowej w Polsce? Według obliczeń Centrum im. Adama Smitha jest to dużo poźniej niż w Stanach Zjednoczonych:
1994 – 1 lipca
1995 – 6 lipca
1996 – 4 lipca
1997 – 28 czerwca
1998 – 22 czerwca
1999 – 16 czerwca
2000 – 16 czerwca
2001 – 18 czerwca
2002 – 24 czerwca
2003 – 28 czerwca
2004 – 24 czerwca
2005 – 23 czerwca
2006 – 24 czerwca
2007 – 16 czerwca
2008 – 14 czerwca
2009 – 14 czerwca
2010 – 23 czerwca
2011 – 24 czerwca

W 2012 roku Dzień Wolności Podatkowej jeszcze przed nami, zapewne w okolicach drugiej połowy czerwca. Z punktu widzenia naszych portfeli to nawet Billa Clintona należałoby przyjąć z pocałowaniem ręki.

Marcin Bonicki
Informacje za www.taxfoundation.org i www.smith.org.pl