Instytut Ronalda Reagana
Skąd wziąć polityka takiej klasy jak prezydent Reagan?

Tomasz Pompowski

dodano: 28.02.2012

Polacy szanują prezydenta Ronalda Reagana. Pewnie nie byloby przesadą stwierdzenie, iż darzą go wielką estymą. Z pewnością duża część Polaków chciałaby dowiedzieć się o nim więcej. Przecież to on jest współautorem wolności narodów zza Żelaznej Kurtyny. Dowiedziałęm się ostatnio, że w czasie jednego z pokazów filmowych gdy na ekranie pojawiła się postać tego amerykańskiego prezydenta, rozległa się burza oklasków. Wszyscy wstali. Takich przykładów można przywołać więcej. Ronald Reagan kojarzy się Polakom z zaufaniem, odpowiedzialnością, honorem i powagą. Równocześnie z jego osobą łączą sie także bezpośredniość i autentyczna troska o ludzi.

Reagan podobnie jak każdy człowiek nie był doskonałym człowiekiem. Inspirację i siłę czerpał z codziennej modlitwy i lektury Pisma Świętego. Jak wynika z jego wspomnień i innych pism, w których zawarł najbardziej osobiste refleksje, nie miał wątpliwości, że tylko Bóg może dokonać dokonać tego o czym marzył już jako młody polityk w Kalifornii: zerwania umów jałtańskich i rozerwania Żelaznej Kurtyny. Wiedział doskonale, że jeśli tam dokona się religijna odnowa – ludzie zwrócą się do Boga odrzucając kłamstwo i strach – to upadek komunistycznego systemu jest tylko kwestią czasu. Taką też konkluzję zawarł w liście do swojego przyjaciela Johna Koehlera, który obserwował rewolucję Solidarności i działalność Ruchu Światło-Życie w Polsce ze swojej placówki w Berlinie Zachodnim. Tą refleksją podzielił się też w rozmowie z watykańskim sekretarzem stanu kard Agostino Casarolim kilka dni po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Szerzej na ten temat piszę w książce “Armia Boga kontra Imperium Zła“.

Najblizsi jego współpracownicy, jak prezydencki doradca ds bezpieczeństwa narodowego, sędzia William Clark czy sekretarz Obrony Wiliam Clark podzielali ten pogląd.

Reagan nigdy nie przypisywał sobie zasług z tytułu zakończenia Zimnej Wojny. Jeden z jego doradców opowiedział anegdotę związaną z upadkiem Żelaznej Kurtyny. Na konferencji Partii Demokratów jeden mówca po drugim twierdzili “wygraliśmy Zimną Wojnę”. O wypowiedź został poproszony też prezydent Reagan. Były prezydent podzielił się krótką refleksją. I dodał, że zastanawia go jednak jedna kwestia w stwierdzeniu “wygraliśmy”. Kim są ci “my”?

Popularność prezydenta Reagana w Polsce wydaje się być poszukiwaniem nowego, dla naszego kraju, typu polityka. Polityka, który ma silne poparcie ludzi a nie partii politycznej. W rzeczywistości prezydent musiał pokonać niechęć liderów partii Republikańskiej, którzy faworyzowali kontrkandydata George H. W. Busha. Istniała obawa, że jego personalne ataki, poparte przez establiszment partii oslabią nie tylko Ronalda Reagana, ale dużą część elektoratu. Reagan jednak potrafił przekonać do siebie wyborców.

Miał przewagę nad Bushem – doświadczenie gubernatora Kalifornii. Był wybrany w bezpośrednich, jednomandatowych wyborach.

Wydaje się, że Polacy nie potrzebują niczego bardziej niż właśnie zmiany systemu wyborczego na ordynację większościową z jednomandatowymi okręgami wyborczymi. Ta wada ustrojowa nie pozwala nam na to by w Polsce wyłonili się utalentowani, odpowiedzialni, honorowi i budzący zaufanie politycy jak prezydent Ronald Reagan.

Tomasz Pompowski

Źródło: tomaszpompowski.wordpress.com

TOMASZ POMPOWSKI jest dziennikarzem, publicystą i tłumaczem, autorem książki Armia Boga kontra Imperium Zła i wraz z Newtem Gingrichem współtwórcą filmu 9 dni, które zmieniły świat .