Instytut Ronalda Reagana
Rząd jak przedsiębiorstwo

Rząd jak przedsiębiorstwo

dodano: 20.10.2007

Ronald Reagan o doborze współpracowników oraz korzystaniu z doświadczeń przedsiębiorców

Oczekując na inaugurację i objęcie stanowiska gubernatora Kalifornii (02.01.1967 r. – przyp. tłum.), ułożyłem listę priorytetowych rzeczy, które chciałem osiągnąć w Sacramento. Na szczycie tej listy znalazło się przyciągnięcie nowego rodzaju osób do służby publicznej w stanowym rządzie.

Podczas kampanii wyborczej obiecałem moim wyborcom, że nie powołam do rządu osób, które chcą pracować w rządzie, ale poszukam wybitnych fachowców poza administracją, którzy nie chcą stanowisk publicznych, ale którzy dadzą się przekonać do dokonania poświęceń i wesprą proces przywracania rządu na właściwe tory.

[…] Znalezienie takich ludzi i zaangażowanie ich do pracy było prawdziwym początkiem realizacji moich marzeń. Po latach głoszenia jak rząd powinien wyglądać, miałem szansę do zrealizowania w praktyce tego, co dotychczas postulowałem.

Wkrótce po wyborach był zaplanowany krajowy zjazd gubernatorów stanów. Doceniam gest dotychczasowego demokratycznego gubernatora Pata Brown’a, który zasugerował, abym to ja reprezentował Kalifornię, ponieważ on wkrótce opuszcza urząd. Na konferencji zetknąłem się zaś z pomysłem gubernatora Jima Rhodes’a z Ohio, który to pomysł okazał się dla mnie bezcenny, nie tylko w Sacramento, ale i później w Waszyngtonie. Otóż w celu zwiększenia efektywności rządu stanowego, gubernator Rhodes poprosił grupę najbardziej znaczących stanowych przedsiębiorców o dokonanie oceny działań wszystkich stanowych agencji i zasugerowania metod uczynienia ich bardziej efektywnymi poprzez zastosowanie najnowocześniejszych metod zarządzania przedsiębiorstwami. Stworzony w ten sposób sztab doradców zarekomendował setki usprawnień.

Ponieważ nigdy nie spotkałem się z sytuacją, aby rządowa agencja funkcjonowała tak sprawnie i ekonomicznie jak dobrze prowadzone przedsiębiorstwo, myślałem, że to jest wspaniały pomysł i dlatego bezwstydnie go zapożyczyłem. Poprosiłem niektórych przedsiębiorców z Kalifornii na wspólne spotkanie, przekazałem im mój plan i pozostawiłem jego realizację do ich uznania, oczekując, że podpowiedzą mi jak ulepszyć nasz stanowy rząd.

W ciągu kilku dni powołali coś w rodzaju zarządu, którego zadaniem miało być koordynowanie projektu i ustanowili komitet w celu zbiórki funduszy na konieczne wydatki, a następnie zaczęli studiować i analizować działalność wszystkich agencji w rządzie stanowym.

Ronald Reagan „An American Life”,
Simon and Schuster, New York, London, Toronto, Sydney, Tokyo, Singapore 1990
s. 156-157
tłum. Marcin Bonicki