Instytut Ronalda Reagana
Reaganomika - działa zawsze i wszędzie (2)

Michael Reagan, dodano: 03.06.2013

Keynesizm zawodzi za każdym razem. Jednak historia jego niepowodzeń nie powstrzymuje uczniów Johna Maynarda Keynesa przed podejmowaniem kolejnych prób. Gdzie więc leży ekonomiczna prawda? Czy istnieje ekonomiczna teoria, która dowiodła swej prawdziwości w praktyce? Znakomicie, że pytacie!

Przyjrzyjmy się trzem kryzysom gospodarczym, które dowiodły skuteczności Reaganomiki. Oto lekcja druga: Recesja 1960-1961.

/Lekcja pierwsza: Zapomniany Kryzys roku 1920 /

Od końca drugiej wojny światowej do roku 1960 Stany Zjednoczone doświadczyły czterech niewielkich recesji. Recesja lat 1960-1961 była łagodna jak wiele innych, z bezrobociem sięgającym w maju 1961 roku 7,1 proc. [1]. Mimo to, nowo wybrany prezydent John F. Kennedy chciał zakończyć okres powracających recesji, które dotykały Amerykę za Eisenhowera. Celem JFK było zlikwidowanie bezrobocia (full employment). Jednak liczba osób zdolnych do pracy rosła szybciej niż liczba miejsc pracy. Theodore Sorensen, specjalny doradca JFK, tak wspomina wyzwanie, przed którym stanął nowy prezydent: “Dopóki gospodarka nie będzie rozwijała się na tyle szybko, by tworzyć nowe miejsca pracy odpowiednio do napływu nowej siły roboczej, dopóty nie będzie końca powtarzających się recesji” [2].

Zgodnie z klasyczną teorią Keynesa, obniżka podatków była jednym ze sposobów zwiększenia ilości pieniądza w gospodarce. Obecne lewicowe dogmaty (liberal-progressive religion) wykluczają rzecz jasna taką możliwość. Lewica doszła do wniosku, że zwiększając wydatki rządowe, może wzmocnić swoje wpływy – kupując głosy i na koszt podatnika wynagradzając politycznych popleczników. Lewica dzisiaj unika obniżania podatków jak diabeł święconej wody.

Ale w roku 1962 prezydent Kennedy uważał, że obniżenie podatków jest jak najbardziej zgodne z naukami Keynesa. 14 grudnia wygłosił przemówienie na forum Klubu Ekonomicznego w Nowym Jorku. Kilka miesięcy wcześniej notowania giełdowe załamały się, a bezrobocie zbliżyło się do 7 proc. JFK przedstawił więc śmiałe propozycje, które miały na celu pobudzenie gospodarki.

“To paradoksalne – powiedział Kennedy – że dziś, gdy stawki podatkowe są zbyt wysokie, a wpływy podatkowe zbyt niskie, najrozsądniejszym sposobem długoterminowego zwiększenia dochodów budżetowych jest obniżenie podatków. Potwierdzają to doświadczenia licznych państw europejskich i Japonii. Wyjaśnienie jest następujące – jedynie pełne zatrudnienie pomoże zrównoważyć budżet, a obniżenie podatków utoruje ku temu drogę. Celem obecnej obniżki podatków nie jest zwiększenie deficytu budżetowego, ale stworzenie prosperującej i rozwijającej się gospodarki, która może przynieść nadwyżkę budżetową” [3].

Oczywiście każdy konserwatysta poznaje tę ideę. W swoim przemówieniu John F. Kennedy opisał zasady Reaganomiki.
JFK nie dożył momentu wprowadzenia swojego planu w życie, jednak kilka miesięcy po jego śmierci Kongres uchwalił cięcia podatkowe. Prezydent Johnson podpisał Revenue Act of 1964 w dniu 26 lutego 1964 roku. Ustawa zakładała obniżenie najwyższej stawki podatkowej z 91 do 70 proc. a najniższej z 20 do 14 proc. [4] (Nawiasem mówiąc, długo czekałem na moment, w którym Tata zacznie płacić niższe podatki i zwiększy moje kieszonkowe. W chwili, w której reforma Kennedy’ego-Johnsona weszła w życie miałem już jednak 19 lat i byłem zbyt duży, aby otrzymać kieszonkowe!)

Zbawienne skutki cięć podatkowych pojawiły się niemal natychmiast. W końcu 1965 roku Time donosił: “Osiągając wzrost realny w wysokości 5%, amerykańska gospodarka doświadczyła najgwałtowniejszego rozwoju spośród największych państw świata. Nawet najbardziej optymistyczne prognozy na rok 1965 okazały się zbyt niskie. Dochód narodowy (Gross National Product) wzrósł z 628 miliardów dolarów do 672 miliardów, tj. o 14 miliardów więcej niż zakładali prezydenccy ekonomiści. Spośród nowych rekordów należy wymienić następujące: produkcja samochodów – wzrost o 22 proc., produkcja stali – wzrost o 6 proc., inwestycje w środki trwałe – wzrost o 16 proc., dochody osobiste – wzrost o 7 proc., zyski spółek – wzrost o 21 proc. W 1965 roku bezrobocie stopniało z 4,8 proc. do najniższego od ośmiu lat poziomu 4,2 proc.” [5].

Przeprowadzone przez Kennedy’ego i Johnsona cięcia podatkowe przyniosły taki sam długoterminowy efekt, jak obniżka podatków za Hardinga w latach 20tych i za Reagana w latach 80tych: nieprzerwany wzrost gospodarczy w kolejnych latach. Cięcia podatkowe zainicjowane przez JFK zakończyły okres powracających recesji i doprowadziły do jednego z najdłuższych okresów rozwoju w historii USA, od 1961 do 1969 roku.

Time świętował obniżkę podatków jako zwycięstwo teorii Keynesa. 31 grudnia 1965 roku tytuł krzyczał “Wszyscy jesteśmy Keynesistami!”. W artykule wyjaśniał dlaczego obniżka podatków okazała się tak skuteczna. Nie nazywając rzeczy po imieniu, zidentyfikował fundament Reaganomiki: wolność. Time pisał: “Ogólnie rzecz biorąc, polityka w duchu Keynesizmu sprawdza się dzięki sektorowi prywatnemu. Rząd stworzył przedsiębiorcom zachęty do rozwoju, ale to właśnie przedsiębiorcy podejmowali decyzje takie jak co, czy, kiedy i gdzie robić. Waszyngton zwiększył siłę nabywczą konsumentów, ale to konsumenci podejmowali – tak istotne dla gospodarki – decyzje czy i jak wiele wydawać” [6].

Cięcia podatkowe za Hardinga, Kennedy’ego-Johnsona i Reagana były źródłem zarówno natychmiastowego, jak i długoterminowego rozwoju z jednej przyczyny. Jest nią wolność. Cięcia podatkowe to więcej wolności dla kapitału, ludzi i przedsiębiorców, możliwość samodzielnego decydowania na co wydać własne pieniądze. Kiedy wolni ludzie dokonują swobodnych wyborów na wolnym rynku, dzieją się cuda.

Time pisał: “polityka w duchu Keynesizmu sprawdza się”, ale cięcia podatkowe JFK w niczym nie przypominały Keynesizmu doby FDR, Jimmiego Cartera i Baracka Obamy. Wedle prawdziwego Keynesizmu to rząd siedzi na miejscu kierowcy. Prawdziwy Keynesizm zajmuje się wyłącznie kontrolą i centralnym planowaniem. Decydenci z Waszyngtonu pociągają za stery gospodarki, nakładając podatki i dzieląc środki budżetowe, aby kontrolować działania jednostek i korporacji. Keynesizm jest ekonomią dla fanatyków kontroli.

Jednak jak wskazał Time, cięcia podatkowe Kennedy’ego-Johnsona, błędnie uznane za zgodne z Keynesizmem, w rzeczywistości uwolniły rynek od centralnej kontroli. Głosując za obniżką podatków, Demokraci chwilowo postradali zmysły (a raczej poszli po rozum do głowy) i dali Ameryce przedsmak Reaganomiki i prawdziwej wolności gospodarczej. Na krótką pełną blasku chwilę Ameryka naprawdę stała się gospodarczym Camelotem.

CDN

Michael Reagan
“The New Reagan Revolution”
Thomas Dunne Books – St. Martin’s Press, New York 2011, str. 225-227
tłum. Marcin Bonicki

Przypisy:
[1] Greg Kaza, A Bearproof Jobs Report, National Review Online, May 7, 2004; Author uncredited, Daddy, What’s a Recession?, Changing Times: The Kiplinger Magazine, November 1969, str. 45;
[2] Michael O’Brien, John F. Kennedy: A Biography, New York, St. Martin’s Press, 2005, str. 632;
[3] John F. Kennedy, Address to the Economic Club of New York, December 14, 1962, American Rhetoric Online Speech Bank;
[4] Tax Foundation, Tax Data: U.S. Federal Individual Income Tax Rates History, 1913-2010, December 31, 2009;
[5] Author uncredited, The Economy: We Are All Keynesians Now, Time, December 31, 1965;
[6] Ibid.