Instytut Ronalda Reagana
Reagan jest idolem

Rafał Staniszewski, dodano: 08.06.2013

W gronie wolnościowców Reagan jest idolem! – mówi w rozmowie z Rafałem Staniszewskim z portalu www.wmeritum.pl Marcin Bonicki, założyciel Instytutu im. Ronalda Reagana w Polsce.

Ronald Reagan był wybitnym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Co najbardziej ceni Pan u Reagana?

Połączenie ideowości i skuteczności. Reagan o wolności nie tylko mówił (i to pięknie!), ale o wolność walczył. Wewnątrz USA – obniżył podatki, deregulował gospodarkę. Innymi słowy, dał ludziom więcej swobody, więcej pieniędzy. Więcej wolności. Na scenie międzynarodowej – nie bał się nazwać ZSRS imperium zła i jasno wytyczyć celu polityki zagranicznej: „my wygrywamy, oni przegrywają”. I cel ten osiągnął, mimo, że wiele osób traktowało go jak wariata. I choć mówienie o wolności jest dziś odbierane jako science-fiction to Reagan udowodnił, że jest wręcz przeciwnie. Wolność to realna i osiągalna wartość.

Czy Reagan bybły dobrym przykładem autorytetu dla młodego Polaka?

Pewnie i tak, i nie. Reagan jest przykładem polityka, który myślał o następnych pokoleniach, a nie o następnych wyborach. Działał w najlepiej pojętym interesie wspólnym Amerykanów i ludzi zniewolonych przez komunizm. Jego cele były szlachetne i dobre. Do tego umiał je zrealizować, gromadząc wokół siebie licznych sojuszników. Z tego punktu widzenia jest postacią godną szacunku, pamięci i naśladowania. Ale jednocześnie z dzisiejszej perspektywy jest kosmitą. Przywykliśmy do tego, że politycy myślą tylko w kategoriach partyjnych, własnych koterii i reelekcji. Dlatego zderzenie z taką postacią jak Reagan może być dla wielu osób trudne, zadziwiające. Może być czymś nieznanym i dlatego trudnym do zaakceptowania jako wzorzec.

Za co Polacy powinni cenić Reagana?

Za to co zrobił dla Polski i za to, że może być dla nas symbolem i natchnieniem. Niewątpliwie polityka Reagana doprowadziła do szybkiego bankructwa komunizmu i upadku bloku sowieckiego. Dzięki niemu żyjemy w wolnym kraju (inna sprawa to jak tę wolność wykorzystujemy i jak jej bronimy). I tak jak już wspomniałem, Reagan może być przykładem jak skutecznie o wolność zabiegać. Pewnie ta jego rola zostanie doceniona za ileś lat.

Czyli teraz osiągnięcia Reagana nie są doceniane?

To zależy. W gronie wolnościowców Reagan jest idolem! Jest pamiętany oraz doceniany. Natomiast w powszechnej świadomości jego dokonania są zapominane. Jego wkład w obalenie komunizmu jest wręcz celowo marginalizowany, o czym otwarcie mówi jego syn Michael. Podczas 20. rocznicy obalenia Muru Berlińskiego fetowano głównie Michaiła Gorbaczowa. O Reaganie nie wspominano. Ponadto pamiętajmy, że dorobek Reagana, jego poglądy, wypowiedzi, listy, konsekwentna obrona wolności i sprzeciw wobec każdej formy zniewolenia jest nieustannie odkrywany. W Stanach Zjednoczonych ukazują się cały czas publikacje, które zadziwiają zarówno zwolenników jak i przeciwników Reagana. W Polsce mam nadzieję również takie zjawisko nastąpi. I wówczas Reagan zajmie w powszechnej świadomości należne mu miejsce.

Czy współcześni liderzy Partii Republikańskiej są godnymi następcami Reagana?

Liderzy GOP stanowią grono liczne i bardzo zróżnicowane. Jednym ideowo bliżej do Reagana, inni są od jego poglądów bardziej odlegli. Taki jest urok ugrupowań funkcjonujących w systemach dwupartyjnych. Niewątpliwie jednak Republikanie mają problemy z wygrywaniem nie tyle wyborów, co konkretnych rozwiązań politycznych. Administracja Obamy i Demokraci robią co chcą, GOP nie umie się im skutecznie przeciwstawić. Również trudno dostrzec, aby Republikanie mieli jakiś ciekawy pomysł na politykę zagraniczną, w tym względzie wydają się zdominowani przez neokonserwatywnych jastrzębi. A mam wątpliwości czy Reagan popierałby ich obecną politykę. Michael Reagan twierdzi, że jego ojciec przez lata pracy sam zbudował partię republikańską. Oczywiście mówię o ideowym jej kształcie. Obecni przywódcy Republikanów chyba tego nie potrafią.

Czy wie Pan o czym Ronald Reagan rozmawiał z Janem Pawłem II na tym zdjęciu?

Nie wiem. A Pan wie?

Niestety nie. To zostanie między nimi.

Najprawdopodobniej. Choć mamy dziś wiele relacji o wzajemnych stosunkach i współpracy pomiędzy Papieżem i Prezydentem. Z pewnością łączyła ich żarliwa wiara i jednakowy osąd komunizmu. Stąd ich kontakty były bardzo częste. Bardzo więc możliwe, że w tym momencie, w którym uchwycił ich fotograf rozmowa dotyczyła polityki względem bezbożnego imperium.

Czy to właśnie Jan Paweł II i R. Reagan przyczynili się najbardziej do upadku komunizmu?

Na pewno przyczynili się znacząco. Sami zainteresowani postrzegali siebie jako narzędzie w ręku Boga, więc nie zależało im na pierwszeństwie jeśli chodzi o zasługi. Reagan miał zresztą na biurku tabliczkę z dewizą “Nie ma takiej rzeczy, której nie można by osiągnąć, jeśli nie dba się o to komu zostanie przypisana zasługa”. Podkreślić jednak wypada, że zarówno Reagan jak i Jan Paweł II dali nowy impuls. Nie bali się nazwać zła po imieniu. Podkopali w ten sposób system sowiecki, który wcześniej był już traktowany jako równoprawny ustrój, system ideologiczny, a sam ZSRS jako normalne państwo na scenie międzynarodowej.

Dziękuję bardzo za wywiad.

www.wmeritum.pl, 04.06.2013