Instytut Ronalda Reagana
Polacy mają za co kochać Reagana
orzeł biały

Polacy mają za co kochać Reagana

dodano: 02.08.2007

Kilka lat temu przeprowadzono sondę, w której spytano o nazwisko najwybitniejszego Polaka. Nie wygrał Jan Paweł II, lecz… Edward Gierek. Więcej Polaków za bohatera uważa Jaruzelskiego niż Kuklińskiego, a wielu nie wie, kto to był Reagan.

Niedawno prezydent Lech Kaczyński przekazał na ręce żony byłego prezydenta USA, Ronalda Reagana najwyższe polskie odznaczenie – Order Orła Białego. W ten sposób głowa państwa polskiego chciała podziękować nieżyjącemu już politykowi amerykańskiemu, za to, co zrobił dla naszego kraju.

Gdyby prezydentem USA w latach 80. nie był Ronald Reagan, w grudniu 1981 roku doszłoby prawdopodobnie do inwazji sowieckiej na Polskę, a w roku 1989 Europa Wschodnia (w tym Polska) nie miałaby najmniejszych szans, by wybić się na niepodległość. Jednak dzisiaj dla znacznej części młodych Polaków fakty te nie są znane, a w różnego rodzaju sondach bohaterami są takie postacie, jak generał Jaruzelski i Edward Gierek. Gdyby przeprowadzono wśród polskich licealistów sondę, pytając o zasługi Ronalda Reagan dla Polski, prawdopodobnie mało kto byłby w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

Niedawno w Kalifornii Lech Kaczyński pośmiertnie oddał hołd jednemu z najwybitniejszych prezydentów USA, bez którego Polska nie odzyskałaby niepodległości w XX wieku. Gdy Ronald Reagan wygrał po raz pierwszy wybory w roku 1980, wielu Amerykanów i większość Europejczyków kpiła z tej postaci. Wcześniej Reagan był średniej klasy aktorem hollywoodzkim. Jego krytycy zapominali wtedy jednak, że później był całkiem niezłym gubernatorem Kalifornii. A że od początku swej prezydentury postrzegany był jako poważne zagrożenie dla Sowietów, świadczy choćby zamach na jego życie zaraz na początku kadencji.

Ronald Reagan, jako pierwszy zachodni polityk, zdawał sobie w pełni sprawę z zagrożenia jakie stanowi dla całego świata (nie tylko dla USA) system komunistyczny. Ci którzy na początku naśmiewali się z kalifornijskiego “aktorzyny”, zostali szybko pozytywnie zaskoczeni przez decyzje personalne Reagana. Ten republikański “jastrząb” otoczył się gronem specjalistów, których rad słuchał (co polskim politykom może wydać się niemożliwe). Bardzo szybko odczuła to gospodarka amerykańska.

Politykę wschodnią Reagana kształtowali wybitni sowietolodzy, wykładowcy najlepszych amerykańskich uczelni. W latach 1983-87 dyrektorem wydziału ds. europejskich i sowieckich Rady Bezpieczeństwa Narodowego był profesor John Lenczowski, syn polskiego emigranta, także profesora uniwersyteckiego. Gdy Lenczowski przestał pracować w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA, został szefem waszyngtońskiej instytucji pod nazwą Council for Inter-American Security (Rada Bezpieczeństwa Między-Amerykańskiego, tj. bezpieczeństwa obu Ameryk). Doradzał wtedy dalej Reaganowi, a później jego następcy. Tego typu instytucje za prezydentury Reagana miały zbierać i analizować informacje dotyczące bezpieczeństwa regionu, którym się zajmowały. Na przykład zapraszały naukowców z całego świata, by wygłaszali swe wykłady dla analityków amerykańskich (nie tylko pracowników naukowych, ale także dyplomatów czy oficerów CIA, FBI etc.). Miałem przyjemność poznać osobiście doradcę ds. bezpieczeństwa prezydenta Reagana, gdyż zostałem także zaproszony do Waszyngtonu na wykład przez profesora Lenczowskiego.

Dzięki funkcjonowaniu tego typu instytucji, jak Council for Inter-American Security, administracja Reagana dysponowała najprzeróżniejszymi analizami sytuacji politycznej, militarnej czy ekonomicznej na całym świecie, a zwłaszcza w Europie Środkowo-Wschodniej oraz w Związku Sowieckim. Za czasów Reagana CIA znacznie wzmogła swą aktywność w krajach komunistycznych. Po przerzuceniu pułkownika Kuklińskiego z PRL-u na teren USA, szef Centralnej Agencji Wywiadowczej napisał do Ronalda Reagana, że w ciągu ostatnich 40 lat nikt nie zaszkodził systemowi komunistycznemu tak bardzo, jak właśnie pułkownik Ryszard Kukliński, który nie tylko przekazywał Amerykanom regularnie tajne dokumenty Układu Warszawskiego, ale np. poinformował wcześniej administrację Reagana o planach wprowadzenia w Polsce stanu wojennego.

Dla Reagana pracowała także profesor Paula Dobriansky, córka emigranta ukraińskiego (także wykładowcy uniwersyteckiego). Nie tylko ze względu na swe doskonałe wykształcenie sowietologiczne, ale pochodzenie wschodnioeuropejskie, profesor Dobriansky bardzo szybko awansowała za czasów Reagana na stanowisko jednego z dyrektorów Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA. W latach 80. miałem okazję rozmawiać także i tym doradcą prezydenta Reagana i muszę powiedzieć, iż zaimponowała mi jako sowietolog swoją wiedzą. To właśnie dzięki takim ludziom, jak Lenczowski czy Dobriansky, Ronald Reagan był świetnie zorientowany w sytuacji za żelazną kurtyną i był w stanie podejmować decyzje, które doprowadziły do upadku Związku Sowieckiego i w konsekwencji do naszej niepodległości. (dzisiaj profesor Paula Dobriansky jest jednym z zastępców amerykańskiego Sekretarza Stanu).

To, że dzisiaj cieszymy się wolnością słowa, że mamy paszporty w swojej, a nie esbeckiej szufladzie, zawdzięczamy między innymi wielkiemu przyjacielowi Polski, prezydentowi USA, Ronaldowi Reaganowi. Szkoda, że ten wybitny polityk amerykański nie mógł osobiście odebrać Orderu Orła Białego z rąk polskiego prezydenta.

Marek Ciesielczyk

Źródło: Salon 24