Instytut Ronalda Reagana
Papież Jan Paweł II Prezydent Ronald Reagan naszymi obrońcami i przewodnikami

Czesław Nowak

dodano: 15.07.2012

Przemówienie wygłoszone podczas uroczystości odsłonięcia pomnika Jana Pawła II i Ronalda Reagana w Parku im. Prezydenta Ronalda Reagana w Gdańsku w dniu 14 lipca 2012 roku

Szanowni zebrani,

Przyległe do tego parku dzielnice Żabianka, Przymorze, Zaspa, częściowo Brzeżno i Nowy Port były budowane w czasach PRL dla pracowników gospodarki morskiej, w tym stoczniowców i portowców. To mieszkańcy tych dzielnic byli organizatorami buntów przeciwko władzy ludowej w tragicznym grudniu 1970, w sierpniu 1980 r., a także tego z sierpnia 1988 r., po którym komuna zrozumiała, że czas jej rządów się kończy.

To stoczniowcy po grudniu 1970 r. wywalczyli zgodę na budowę kościoła na Przymorzu. Budowali kościół ze składek wiernych, stoczniowcy, portowcy i inni wraz ze śp. ks. proboszczem Janem Majderem, po godzinach pracy. W lecie 1976 r. budowę tego kościoła wizytował i odprawił mszę św. w dolnej kaplicy kardynał Karol Wojtyła. Ks. Majdera wspierali nieżyjący już Henryk Lenarciak, jeden z przywódców strajków w grudniu 1970 i sierpniu 1980 r., organizator budowy pomnika Poległych Stoczniowców.

Jest obecny wśród nas Alojzy Szablewski, organizator strajku w stoczni w sierpniu 1980 r. i przewodniczący Komisji Zakładowej “Solidarności” w Stoczni Gdańskiej w najtrudniejszych czasach stanu wojennego.

Nie możemy pominąć śp. Macieja Płażyńskiego, mieszkańca Przymorza i przyjaciela ks. Majdera.

Tu ludzie budujący “okrąglak” uczyli się solidarności społecznej. Od ks. Majdera uczyli się dobrze zorganizowanej pracy, miłości do Boga i Ojczyzny.

Pamiętamy, że na terenie dzisiejszej Żabianki w mieszkaniach państwa Joanny i Andrzeja Gwiazdów i braci Wyszkowskich powstawały Wolne Związki Wybrzeża.

Na terenie tych dzielnic wierni zbudowali w ciągu 41 lat sześć kościołów. Zbudowali je nie na przekór ówczesnej władzy, ale z duchowej potrzeby bycia bliżej Boga.

Papież Jan Paweł II przybył z pielgrzymką na gdańską Zaspę 12 czerwca 1987 r. Któż z nas dorosłych jej nie pamięta, że “mówił o nas i za nas”. Przypomniał nam czym jest solidarność w życiu codziennym człowieka, narodu i państwa. Ojciec Święty drugi raz przybył do nas z pielgrzymką w 1999 r. i na pograniczu dzielnicy Żabianki i Sopotu uczył nas że “nie ma solidarności bez miłości”. Wielkie homilie jakie nam zostawił są drogowskazem i zadaniem dla Polaków na tysiąclecie.

W tych trudnych czasach przewodzili nam wierzącym na Wybrzeżu mądrzy biskupi i księża. Ks. abp senior, Tadeusz Gocłowski, obecny wśród nas, prowadził wiernych Diecezji Gdańskiej w okresie stanu wojennego sposób bardzo rozważny.

Czy my, gdańszczanie, Polacy możemy zapomnieć kim był i co robił w stanie wojennym dla zniewolonej Polski prezydent Ronald Reagan? Najlepiej wyraził to Lech Kaczyński, który jako prezydent Warszawy na sesji Rady Miasta w lipcu 2003 r. powiedział: “Gdyby nie ta prezydentura, mimo zrywu Solidarności zwycięstwo byłoby niemożliwe. Jako Polak, jako zwykły myślący człowiek jestem Ronaldowi Reaganowi po prostu głęboko wdzięczny. Cały nasz naród pozostaje dłużnikiem tej wielkiej historycznej postaci i to nie tylko za 10, 50, 100 lat”. Po śmierci Ronalda Reagana Lech Kaczyński – już jako prezydent – w 2007 r. wręczył żonie Ronalda Reagana Order Orła Białego.

Myślę, że ten pomnik dla starszego pokolenia mieszkańców Gdańska, uczestników tamtych strajków, twórców i obrońców “Solidarności”, budowniczych kościołów będzie przypomniał ich młode trudne lata.

Ten pomnik odsłaniamy w 25. rocznicę pielgrzymki Jana Pawła II na Wybrzeżu oraz 25. rocznicę ich spotkania na Florydzie. Pomnik wykonano na podstawie zdjęcia Scotta Stewarda z AP podczas Ich spaceru w parku. Chciałbym podziękować już Autorowi zdjęcia i Agencji AP za bezpłatne użyczenie zdjęcia do wykonania pomnika.

Rządzącym obecnie Polską przypominamy, że tamto pokolenie nie tylko ciężko pracowało, ale po pracy budowało kościoły, a jak trzeba było – strajkowało. Towarzyszyły nam portrety Ojca Świętego, a księża odprawiali mszę św. dla strajkujących. Zawsze z krzyżem. Dlatego żądamy szacunku dla krzyża w Sejmie i zaprzestania walki z Kościołem. Domagamy się udzielenia koncesji dla Telewizji Trwam na platformie cyfrowej. Decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest karygodna w świetle udzielonych koncesji podmiotom, które nie mają żadnych możliwości rozpoczęcia działalności i pieniędzy na opłacenie koncesji. Oburza nas niewpuszczenie do Sejmu przedstawicieli Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność”. To dzięki walce “Solidarności” otwarły się drzwi do Sejmu także obecnej władzy. Mówimy to przy pomniku Tych dwóch wielkich ludzi. Oni nas uczyli wiary i patriotyzmu.

Drodzy zebrani, drodzy przyjaciele, Polska jest jedna. Wszyscy obywatele powinni być równo traktowani. Pogardliwe nazwanie przez ludzi władzy i niektóre środki przekazu słuchaczy Radia Maryja i telewidzów Telewizji Trwam “moherowymi beretami” obraża także nas, ludzi “Solidarności” i więźniów politycznych.
My, byli uczestnicy strajków z grudnia 1970 r., sierpnia 1980 r. i sierpnia 1988 r. – walczący o wolną Polskę w stanie wojennym, jeszcze żyjemy i pamiętamy tamte wydarzenia. Nie pozwolimy ich fałszować ani ich zawłaszczać komukolwiek. Sierpień i “Solidarność” należy do wszystkich jej członków, jest własnością narodu.

Jan Paweł II i Prezydent Ronald Reagan tu, w tym parku, będą przypominać o trudnych czasach naszej Ojczyzny i będą zaświadczać, że byli z nami i są z nami.

Pragnę podziękować panu prezydentowi Gdańska, który od początku popierał nasz pomysł i powiedział parę lat temu: “Miasto zrobi otoczenie, a wy zbierzcie pieniądze na figury pomnika”. I tego stanowiska nie zmienił. Napisał nam nawet rekomendację, aby ją dołączać do naszych pism kierowanych do firm.

Szczególne podziękowanie kieruję do ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia za wyrażoną zgodę na budowę wspólnego pomnika Papieża Jana Pawła II i Prezydenta Ronalda Reagana.

Dziękuję ks. infułatowi Stanisławowi Bogdanowiczowi za nadzór nad wykonaniem wiernej kopii pomnika ze zdjęcia.

Dziękuję Bogusławowi Szycikowi i Stanisławowi Milewskiemu – młodym gdańskim rzeźbiarzom za solidne dzieło, które choć wykonane ze zdjęcia, to wymagało także talentu i wyobraźni.

Dziękuję wszystkim sponsorom tym dużym i tym najmniejszym, którzy wpłacili niewielkie sumy z potrzeby serca. Spis wszystkich sponsorów umieściliśmy w specjalnym pojemniku i znajduje się przy fundamencie pomnika. Miasto i Kasy Krajowe SKOK pokryły przeważającą część kosztów pomnika i otoczenia. Za to chciałem podziękować w imieniu członków Stowarzyszenia “Godność”.

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy okazali życzliwość dla projektu tj. Radzie Miasta, pracownikom Referatu Kultury, Wydziału Architektury i Geodezji, Urzędowi Marszałkowskiemu.

Dziękuję moim kolegom członkom Stowarzyszenia “Godność”, panom architektom prof. Szczepanowi Baumowi i Ryszardowi Grudzie, którzy opiekowali się projektem na wszystkich szczeblach jego realizacji.

Dziękuję moim kolegom z “Godności”, którzy uwierzyli, że to zrobimy i solidnie mnie wspierali, są to: Andrzej Osipów, Andrzej Michałowski, Stanisław Fudakowski i Mieczysław Wędrowski i inni.

Dziękuję Joannie Wojciechowicz, naszej przedstawicielce, która w dalekiej Ameryce informowała Amerykanów i Polonię o naszej inicjatywie.

Dziękuję redaktorom ,”Dziennika Bałtyckiego”, pani Barbarze Szczepule i Arturowi Górskiemu za obiektywne artykuły o pomniku.

Dziękuję pracownikom ZdiZ, którzy byli odpowiedzialni za realizację projektu, a także za organizację tej uroczystości.

Dziękuję firmie Drogomet, która robiła otoczenie pomnika, a także pomagała nam w jego posadowieniu i zamocowaniu na fundamencie.

Ten pomnik przekazujemy dziś gminie Gdańsk i jej mieszkańcom na pamiątkę trudnych czasów w jakich żyło nasze pokolenie. Jesteśmy przekonani, że pomnik będzie szanowany przez wszystkich mieszkańców Gdańska.

Czesław Nowak
Prezes Stowarzyszenia “Godność”