Instytut Ronalda Reagana
Osobiste doświadczenia i spotkanie Reagana i Jana Pawła II

Piotr Musiewicz

dodano: 09.01.2012

Tekst pochodzi z wydanej przez Ośrodek Myśli Politycznej (www.omp.org.pl) książki Ronald Reagan. Nowa odsłona w 100-lecie urodzin, pod redakcją Piotra Musiewicza. To tom ukazujący ideowe korzenie i praktyczne osiągnięcia jednego z najwybitniejszych prezydentów w dziejach Stanów Zjednoczonych. To także książka o tym, co stało się z amerykańskim konserwatyzmem po prezydenturze Ronalda Reagana. Jej autorzy podejmują próbę odpowiedzi na pytanie, czy jego dziedzictwo polityczne i intelektualne wciąż jest aktualne; pytanie, które dotyka kluczowych obecnie dylematów polityki i ekonomii, a ma swą wielką wagę w odniesieniu nie tylko do sytuacji Stanów Zjednoczonych, ale całego współczesnego świata.


Najbardziej bezpośredni wpływ na pełne nawiązanie relacji dyplomatycznych między Waszyngtonem a Watykanem i na ich współpracę miały osobiste kontakty Reagana i Jana Pawła II oraz przekonania, jakie żywili obaj przywódcy.

Jan Paweł II, jak wspomniano, w duchu personalizmu kontynuował i pogłębiał otwartość katolików na wyznawców odmiennych przekonań. Wynikało to między innymi z osobistych doświadczeń: zetknięcia się w młodości z osobami ugruntowanymi w różnych światopoglądów. Znana jest długoletnia przyjaźń Karola Wojtyły z Jerzym Klugerem i jego kontakty i pomoc udzielana innymi przedstawicielom wyznania mojżeszowego (niewątpliwie wpłynęło to, obok doświadczeń wojny i okupacji komunistycznej, na kształtowanie poglądu przyszłego papieża o godności człowieka). U młodego Reagana natomiast pewnego rodzaju heterogeniczność światopoglądowa wpisana była w samo serce jego rodziny: jego matka, Nelle Reagan, pozostawała zaangażowaną protestantką (z nurtu Disciples of Christ – Uczniów Chrystusa), podczas gdy ojciec – Jack – był katolikiem pochodzenia irlandzkiego. Za sprawą zaangażowania charytatywnego Nelle Reagan, w domu przyszłego prezydenta nierzadko gościli potrzebujący pomocy przedstawiciele mniejszości etnicznych. Ronald na skutek atmosfery w domu rodzinnym nie miał więc trudności z poszanowaniem i docenieniem wyznawców katolicyzmu. Wyraźnie widoczne to będzie w jego późniejszych relacjach osobistych: żaden prezydent USA nie miał dotychczas tak wielu doradców katolików. Zaliczali się do nich między innymi: Richard V. Allen – pierwszy doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego, William J. Casey – dyrektor CIA, Vernon Walters – ambasador USA przy ONZ, Tony Dolan – sekretarz piszący przemówienia czy też Bill Clark – drugi doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego, pozostający najbliższym towarzyszem prezydenta w Białym Domu (również najbliższym towarzyszem w jego modlitwach), kontestowanym jednakże przez część środowiska Reagana, między innymi przez jego żonę [39].

Wiele wskazuje na to, że mianowanie Clarka przewodniczącym amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego w styczniu 1982 roku stworzyło atmosferę sprzyjającą zacieśnianiu więzi papieża z prezydentem, jakkolwiek istotniejszym jeszcze czynnikiem wydaje się osobiste podejście obu przywódców do wolności i godności człowieka oraz do przeczącego im komunizmu. Dla Reagana, jak i dla większości Amerykanów, zasadniczą wolnością pozostawała swoboda wyznania; szczególnie ubolewał on nad jej gwałceniem w krajach obozu sowieckiego. Zdarzało się, że interweniował osobiście u oficjałów sowieckich w tej sprawie, jak na przykład w 1983 roku, kiedy w czasie rozmowy z ambasadorem Dobryninem domagał się zagwarantowania grupie rosyjskich zielonoświątkowców prawa do bezpiecznego opuszczenia ambasady amerykańskiej w Moskwie, gdzie ukrywali się przed zagrażającymi im władzami komunistów oraz prawa do opuszczenia Związku Sowieckiego [40].

Reagan uważnie obserwował gwałcenie w Polsce cennych dla niego praw człowieka, dostrzegając tam wyjątkowo silną, jak na blok sowieckich, pozycję Kościoła i wiążąc z nią pewne nadzieje co do wyswobodzenia Europy Wschodniej spod wpływu komunistów. Podobnie świadom był rosnącej w siłę Solidarności, dlatego też z największym zaniepokojeniem przyjął informacje o wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego. 14 grudnia 1981 roku zatelefonował do Jana Pawła II, informując papieża o swoich sympatiach do Polaków i o inspiracji, jaką według niego stanowiła dla Amerykanów pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny w 1979 roku, w czasie której Polacy zamanifestowali przywiązanie do wartości religijnych i wiarę w Boga. Nie był to tylko zabieg kurtuazyjny: pielgrzymka ta rzeczywiście musiała zrobić na Reaganie wrażenie; sam prezydent był bardzo religijny i dostrzegał dużą wartość pobożności chrześcijańskiej, również w kontekście politycznym i społecznym. Tym chętnie wyraził on w rozmowie z papieżem nadzieję na osobiste z nim spotkanie [41].

Nie był to pierwszy kontakt Reagana z papieżem: 13 maja 1981 roku, w dzień zamachu na placu św. Piotra, Reagan wysłał do Jana Pawła II list zapewniający o zaszokowaniu tym incydentem oraz o osobistych modlitwach w intencji postrzelonego [42]. Od początku kadencji prezydenckiej widać było, że Reagan nastawiony jest na zbliżenie z papieżem.

Końcem 1981 roku pisze on jeszcze do Jana Pawła II dwa listy, w których zastanawia się czy mógłby on wpłynąć na odwołanie w Polsce stanu wojennego poprzez interwencję u komunistycznych oficjałów i poprzez oddziaływanie polskiego Kościoła. Wyraża także, że leży mu na sercu sprawa aresztowanych członków Solidarności, których uwolnienia – podobnie jak rosyjskich chrześcijan – szczerze pragnął. Reagan był przekonany, że odwołanie stanu wojennego i wypuszczenie represjonowanych przyczyniłoby się do podtrzymania nadziei „na wolność Polski” [43].

Odpowiedź Jana Pawła II przyszła do Białego Domu 4 stycznia 1982 r., w pierwszym dniu pracy na stanowisku doradcy do spraw bezpieczeństwa narodowego oddanego papieżowi Billa Clarka – list zaadresowany był do niego. Jan Paweł II popierał w liście naciski administracji Reagana na komunistyczny rząd w Polsce – naciski mające na celu zniesienie stanu wojennego (naciski te wyrażały się zwłaszcza poprzez sankcje gospodarcze) oraz zapewniał o podejmowanych przez niego naciskach moralnych, mających stanowić uzupełnienie tych gospodarczo – politycznych ze strony prezydenta. Papież zastrzegał jednak, że nie mógł „publicznie wyrazić swego poparcia w sposób tak otwarty, jak byśmy sobie tego życzyli” [44].

Wobec zacieśniającej się więzi oraz wyraźnej wspólnoty idei przywódcy USA i Kościoła katolickiego ich spotkanie było jedynie kwestią czasu. I rzeczywiście, w czerwcu 1982 roku, w czasie stosunkowo krótkiej podróży Reagana po Europie, zawitał on do Stolicy Apostolskiej, gdzie 7 czerwca w Bibliotece Watykańskiej doszło do pierwszego bezpośredniego spotkania przywódców.

Z relacji kardynała Pio Laghi’ego oraz informacji zebranych przez Paula Kengora wynika, że Reagan i Jan Paweł odwołali się w rozmowie do wspólnych im doświadczeń. Wspomnieli więc o zamachach na ich życie – oba w 1981 roku (na Reagana 30 marca, na papieża 13 maja) i o tym, że obaj je przeżyli. Reagan, a za nim i papież, przypisał ten fakt cudownej interwencji Opatrzności, która ocaliła ich obu z uwagi na pewną misję, którą została im powierzona do wykonania. Wydaje się, że misją tą, przynajmniej w aspekcie politycznym, mogło być uwolnienie Europy i Rosji od komunizmu, który w radykalny sposób sprzeciwiał się chrześcijańskiej wizji człowieka stworzonego przez Boga. Mimo pewnej różnicy wyznania, rdzeń politycznych, moralnych a właściwie i religijnych poglądów pozostawał więc u Reagana i u Jana Pawła II identyczny. Obaj byli przekonani, że ateistyczny komunizm musi upaść i że należy dołożyć szczególnych starań, aby tak się stało. Były to niezwykle śmiałe deklaracje jak na rok 1982, w którym niewielu polityków i myślicieli rozważało na poważnie ewentualność upadku Związku Sowieckiego.

Środkiem prowadzącym do upadku komunizmu miało być wsparcie opozycyjnej Solidarności, w której Reagan z Janem Pawłem II dostrzegali siłę mogącą zainicjować rozpad bloku socjalistycznego. Carl Bernstein piszący dla magazynu „Time” określił wspólnotę ich przekonań i mających zapaść na spotkaniu decyzji jako „Święty sojusz” („The Holy Alliance”). Przywódca USA i przywódca Kościoła, których nie łączą nawet dotąd formalne relacje dyplomatyczne, postanawiają bowiem nawiązać współpracę w zakresie wzajemnego informowania się o swoich krokach w zakresie zwalczania komunizmu, szczególnie w Polsce. Reagan użyć ma w tym celu swojej administracji i struktury państwowej, a papież wspólnoty Kościoła, apelów do wiernych, nacisków moralnych. I choć artykuł Bernsteina wydaje się być pisany w górnolotnym, publicystycznym stylu przy użyciu dość egzaltowanych słów, zdaje się zawierać co najmniej ziarno prawdy. Papieża i Reagana rzeczywiście łączyło pragnienie uwolnienia Polski i Europy spod ateistycznego, duszącego wolność systemu totalitarnego; rozmawiali na spotkaniu o tym i zdecydowali się wspierać Solidarność przewidując do czego prowadzić może ten wsparty ideałami religijnymi ruch społeczny [45].

Ich współpraca nie wydaje się być sformalizowana, lecz polegająca na osobistej relacji i wspólnocie idei i celów. Zgodnie ze słowami Jana Pawła II z późniejszej encykliki „Ut unum sint”, zaakcentowano w tym spotkaniu katolika z protestantem to co, łączy i podjęto w istotnej mierze współpracę w aspekcie politycznym. Polegała ona między innymi na konsultacjach przez stronę amerykańską z Watykanem przed podjęciem konkretnych kroków w Polsce (dotyczących na przykład sankcji gospodarczych) oraz dostarczania Watykanowi przez wywiad amerykański szczegółowych zdjęć satelitarnych sowieckich gułagów i rakiet, informacji przychwyconych pocztą elektroniczną oraz analiz sytuacji w bloku socjalistycznym. W ten sposób papież otrzymywał nawet informacje o militaryzmie chińskim i o jądrowych planach Pakistanu [46]. Część z nich przekazywana była papieżowi osobiście przez współpracowników Reagana, nie tylko katolickich: Williama Casey, Vernona Waltersa oraz ówczesnego wiceprezydenta George’a H. W. Busha.

W sytuacji tak ożywionych relacji Reagana i jego administracji z Janem Pawłem, nawiązanie stosunków dyplomatycznych USA z Watykanem wydawało się formalnością. Tak też się stało 10 stycznia 1984 roku, a poprzedzono je zniesieniem w listopadzie 1983 roku przez Kongres ustawy z 1867 roku zakazującej utrzymywania relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską.

Nawiązanie stosunków dyplomatycznych, których celem ma być zapewnienie pokoju na świecie, Reagan miał okazję podkreślić 2 maja 1984 roku – w czasie kolejnego spotkania prezydenta z papieżem, do którego doszło w Fairbanks na Alasce. Znamienne, że dla Jana Pawła II wyprawa na Alaskę stanowiła wstęp do pierwszej papieskiej pielgrzymki na Daleki Wschód (Korea, Papua Nowa Gwinea, Wyspy Salomona, Tajlandia), a dla Reagana – etap powrotu z zakończonej właśnie wizyty w Chinach. Przeżyte przez obu przywódców zamachy wcale nie zniechęciły ich do dalekich podróży zagranicznych – zdaje się, że wręcz przeciwnie. Na dzień przed spotkaniem Reagan powiedział gubernatorowi Alaski, że Jan Paweł II jest duchowym przywódcą, do którego żywi on „niezwykły szacunek oraz oddanie” [47]. W przemówieniu powitalnym skierowanym do papieża prezydent podkreślił na pierwszym miejscu wkład Jana Pawła II w pracę na rzecz uszanowania godności człowieka na świecie i zapewnił o podobnych celach przyświecających Amerykanom. Następnie prezydent Stanów Zjednoczonych, wpadając w ton biskupa lub kaznodziei, podkreślił wartość modlitwy o miłość narodów wobec siebie i powiedział: „wszyscy politycy i armie na świecie nie są w stanie osiągnąć tego, co uczynić mogą proste modlitwy dobrych ludzi” [48]. Wydawałoby się, że oświadczenie takie prędzej padłoby z ust papieża niż prezydenta – pokazuje to jednak pewną wspólnotę łączącą przywódców na płaszczyźnie duchowej. Reagan bowiem rzeczywiście wzywał Amerykanów do modlitwy, dbając o proklamowanie rokrocznie narodowego dnia modlitwy. Nie była to w Stanach Zjednoczonych praktyka nowa: na skutek ustawy z 1952 roku każdy prezydent zobowiązany jest do proklamowania któregoś dnia w roku narodowym dniem modlitwy. Reagan, oprócz gorliwości w wypełnianiu tej praktyki, doprowadził jednak do uszczegółowienia prawa, skłaniając, mimo sporego sprzeciwu, w 1988 roku Kongres do przyjęcia ustawy konkretyzującej ów dzień jako pierwszy czwartek maja każdego roku [49]. Po spotkaniu prezydenta z papieżem oficjalny komunikat skierowany do prasy głosił, że Jan Paweł II przyjął propozycję Ronalda Reagana odnośnie wysłania do Watykanu amerykańskiej misji mającej na celu wspólne wysiłki na rzecz budowania pokoju oraz przeciwdziałania klęskom głodu i chorób na świecie [50].

W czerwcu 1987 roku, w czasie drugich odwiedzin Reagana w Watykanie, wyraził on nadzieję na rychłą wolność Polski i wszelkich ciemiężonych przez komunizm narodów, wiążąc ją z duchową siłą modlitwy i zapewniając papieża o wsparciu modlitewnym w jego pielgrzymkach – wsparciu ze strony narodu amerykańskiego [51].

We wrześniu tego samego roku – w roku 200. jubileuszu uchwalenia amerykańskiej konstytucji – Reagan przywitał po raz kolejny Jana Pawła II w Stanach Zjednoczonych – tym razem na lotnisku w Miami. Witając przybysza, prezydent przypomniał ich spotkanie sprzed 5 lat w Watykanie, podkreślił zasługi Jana Pawła II w zaniesieniu orędzia miłości do co najmniej 68 krajów, a także wartość wolności dla Amerykanów; zacytował też słowa katolickiego apologety Jacquesa Maritaina chwalącego dobre intuicje amerykańskich Ojców Założycieli, a na koniec przyznał papieżowi „moralne przywództwo”, wskazując, że na Florydzie, jak i w całej Ameryce, witają go tak katolicy, jak i protestanci różnych denominacji, a nawet żydzi i muzułmanie oraz ludzie „bez określonej wiary”; podkreślił także świętość Jana Pawła II, która na skutek funkcjonowania „nadprzyrodzonej solidarności” pomaga tak bardzo „utrudzonemu światu” [52].

Większa część korespondencji Jana Pawła II z Reaganem i jego administracją pozostaje utajniona. Badając odtajnione dokumenty niektórzy (Carl Bernstein i Marco Politi – autorzy biografii Jana Pawła II) wskazują jednak na rzeczywiste długofalowe oddziaływanie na siebie i na blok komunistyczny prezydenta USA i papieża i na szczególność ich relacji. Biografowie ci dostrzegają, że w ciągu następujących po pierwszym spotkaniu Reagana z Janem Pawłem II lat (aż do 1991 roku) Watykan nie wyraził publicznie żadnej krytyki postępowania Stanów Zjednoczonych. Jan Paweł II zalecał nawet biskupom amerykańskim, aby powstrzymali się od kontestowania Reaganomiki i amerykańskiego planu rozbudowy arsenału militarnego. Papież miał nawet spalić raport Watykańskiej Akademii Nauk krytykujący program Inicjatywy Obrony Strategicznej (SDI), zapoznając się w 1982 r. osobiście z opisem przedsięwzięcia przesłanym mu przez Reagana [53]. Reagan w swoich przemówieniach otwarcie przyznawał, że dyskutuje z papieżem o relacjach sowiecko – amerykańskich, choć nie podawał szczegółów ich współpracy [54].

Dwa lata po wyrażeniu przez Reagana u Jana Pawła II nadziei na uwolnienie ciemiężonych narodów spod jarzma komunizmu, a zarazem dwa lata po apelu Reagana do przywódcy Związku Sowieckiego – „panie Gorbaczow, rozwal pan ten mur!” zburzony zostaje mur berliński. Coraz więcej wskazuje na to, że współpraca Reagana z Janem Pawłem II w sposób istotny bądź wręcz kluczowy przyczyniła się do tego, co zamierzyli: do upadku komunizmu w Polsce i w Europie.

Piotr Musiewicz

Powyższy tekst stanowi fragment artykułu Ronald Reagan a Jan Paweł II. Kontekst ideowy i polityczny współpracy prezydenta i papieża.

*PIOTR MUSIEWICZ* jest doktorantem na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ. Zajmuje się historią stosunków państwo-Kościół oraz angielską myślą polityczną. Przetłumaczył na język polski książkę Paula Kengora “Ronald Reagan. Duchowa biografia” (wyd. pol. 2011).


Przypisy:

[39] Paul Kengor, Ronald Reagan. Duchowa biografia, tłum. Piotr Musiewicz, Kraków 2011, s. 264, a także Nancy Reagan, Moja kolej, tłum. Barbar Korzon, Katowice 1991, s. 246.
[40] P. Kengor, Ronald Reagan. Duchowa biografia, s. 352-354.
[41] Ronald Reagan, Excerpts From a Telephone Conversation With Pope John Paul II About the Situation in Poland, December 14, 1981, (The Public Papers of President Ronald W. Reagan), Ronald Reagan Presidential Library (Speeches); przemówienie (to i kolejne cytowane dalej) opublikowany są stronie internetowej Biblioteki Ronalda Reagana (dostęp 1.02.2011).
[42] P. Kengor, Ronald Reagan i obalenie komunizmu. Zbliżenie na Polskę, tłum. Barbara Gadomska, Warszawa 2007, s. 156.
[43] Tamże, s. 118-119.
[44] Treść tego listu prezentowana jest na podstawie notatki Billa Clarka przedstawionej Reaganowi, której treść przytacza Paul Kengor – tamże, s. 136.
[45] P. Kengor, Ronald Reagan i obalenie komunizmu, s. 156-164, P. Kengor, Ronald Reagan. Duchowa biografia, s. 265-268 oraz Peter Schweizer, Wojna Reagana, tłum. Piotr Amsterdamski, Warszawa 2004, s. 200-201. Opublikowany tekst audiencji u Jana Pawła II – zob. R. Reagan, Moja wizja Ameryki, red. Paweł Toboła Pertkiewicz i Marek Jan Chodakiewicz, tłum. Paweł Włodarski, Borys Walczyna, Rafał Tymiński, Paweł Toboła – Pertkiewicz, Warszawa 2004, s. 122-137.
[46] P. Schweizer, Wojna Reagana, s. 194-195.
[47] R. Reagan, Remarks at a Luncheon With Community Leaders in Fairbanks, Alaska, May 1, 1984 – Biblioteka Ronalda Reagana.
[48] R. Reagan, Remarks at the Welcoming Ceremony for Pope John Paul II in Fairbanks, Alaska, May 2, 1984 – Biblioteka Ronalda Reagana.
[49] Zob. publikacja organizacji odpowiedzialnej za przygotowanie narodowego dnia modlitwy – National Day of Prayer Task Force
[50] Zob. Statement by Principal Deputy Press Secretary Speakes on the President’s Meeting With Pope John Paul II, May 2, 1984 – Biblioteka Ronalda Reagana.
[51] R. Reagan, Remarks Following Discussions With Pope John Paul II in Vatican City June 6, 1987 – Biblioteka Ronalda Reagana.
[52] R. Reagan, Remarks at the Welcoming Ceremony for Pope John Paul II in Miami, Florida September 10, 1987 – Biblioteka Ronalda Reagana.
[53] P. Kengor, Ronald Reagan. Duchowa biografia, s. 268.
[54] R. Reagan, Remarks Following Discussions With Pope John Paul II in Miami, Florida, September 10, 1987 – Biblioteka Ronalda Reagana.