Instytut Ronalda Reagana
Kto z Państwa słyszał o Williamie Clarku?

Tomasz Pompowski, dodano: 09.04.2012

Polityk administracji Ronalda Reagana, który najbardziej przysłużył się Polsce, jest niemal nieznany opinii publicznej.

W 1945 roku Stany Zjednoczone zgodziły się na podział świata podyktowany przez Związek Sowiecki. W wyniku tego trzecia część globu trafiła pod kontrolę Sowietów. Pod okupacją ZSRR znalazła się również Polska. Konsekwentnie przez ponad trzy dekady rząd amerykański prowadził politykę ugodową, nie podejmując działań na rzecz wyzwolenia zniewolonych narodów. Zmiana nastąpiła dopiero w okresie prezydentury Ronalda Reagana, który jako swój cel obrał zwycięstwo w zimnej wojnie.

Reagan jako najbliższych współpracowników dobrał sobie antykomunistów, którzy byli jego przyjaciółmi i członkami administracji, gdy był gubernatorem stanu Kalifornia. Ścisły trzon zespołu tworzyli William Casey, Caspar Weinberger, Ed Meese i William P. Clark. Casey do 1986 roku stał na czele CIA. Weinberger do roku 1987 kierował Departamentem Obrony, Meese do 1985 roku był członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Clark od 1982 do 1983 roku był doradcą Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Był też najbliższym przyjacielem Reagana i osobą, której Reagan najbardziej ufał.

Reagan i jego przyjaciel

Nominacja Clarka na doradcę Rady Bezpieczeństwa Narodowego przyspieszyła działania amerykańskiego rządu wymierzone przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Clark – jak wspomina Richard Pipes, który był dyrektorem ds. Związku Sowieckiego i Europy Wschodniej w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego – dopuścił do prezydenta ludzi, którzy wcześniej nie mieli do niego dostępu. Pipes mówi, że choć Clark nie był ekspertem w sprawach polityki zagranicznej, potrafił dobrze ocenić sytuację i podzielał idee prezydenta. – To miało ogromne znaczenie – podkreśla dzisiaj Pipes. Inny współpracownik Ronalda Reagana, członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego Norman Bailey, autor strategii wojny gospodarczej ze Związkiem Sowieckim, jeszcze mocniej akcentuje rolę Williama Clarka: “Bardziej niż ktokolwiek inny pomógł prezydentowi zmienić bieg historii, rozbijając imperium, które rzeczywiście było wcieleniem zła” (Strategic Plan That Won the Cold War, Waszyngton 1998).

Clark, podobnie jak William Casey, był oficerem wywiadu amerykańskiego. Pełnił służbę również w Europie, w Mannheim i Fuedenheim na terenie Niemiec Zachodnich. Urodził się 23 października 1931 roku w Kalifornii, w katolickiej rodzinie. Rodzice Clarka byli Demokratami. Jego matka, z wykształcenia dziennikarka, większość życia przepracowała w biurze obsługi prawnej. Ojciec był farmerem. Bill już jako młody chłopak pomagał ojcu w prowadzeniu gospodarstwa.

Clark ukończył prywatną szkołę Villanova Preparatory School, prowadzoną przez zakon augustianów w Ojai Valley. Zdobył tam wykształcenie średnie i formację chrześcijańską. – To tam przestudiowałem encyklikę “Divini Redemptoris” (o bezbożnym komunizmie), która wywarła na mnie największy wpływ, zrozumiałem bowiem, jakie są podstawy ideologii komunistycznej – wspomina. Po ukończeniu Villanovy Clark wstąpił do seminarium augustianów w Nowym Jorku, chcąc przekonać się, jakie jest jego życiowe powołanie. Po roku zrezygnował jednak z dalszej nauki i wrócił do rodzinnego gospodarstwa w Kalifornii. Uczęszczał do szkoły prawniczej przy prestiżowym University of Santa Clara prowadzonym przez jezuitów, a następnie przeniósł się do Loyola Law School w Los Angeles. Nie zdążył jej ukończyć, ponieważ został powołany do armii na wojnę w Korei.

Clark zwalcza agentów

Po powrocie, już jako oficer kontrwywiadu, tropił agentów KGB na południu Niemiec Zachodnich. Kilka lat później poślubił Austriaczkę, antykomunistkę Joan Brauner. Joan wychowała się w miejscowości Troppau, która znajdowała się w pobliżu Śląska, na terenie byłych Austro-Węgier. Jej ojciec, zanim przeniósł się tam z rodziną, wiele lat wychowywał się pod Krakowem i umiał mówić po polsku. Po wojnie Joan trafiła do Niemiec Wschodnich. W 1952 roku przedostała się do Berlina Zachodniego i wsiadła do samolotu lecącego do Hamburga. Tam została przesłuchana przez kontrwywiad amerykański. Oficerem, który prowadził jej przesłuchanie, był William Clark.

Wśród osób, które przesłuchiwał Clark, była grupa polskich oficerów, którym udało się uniknąć tragedii katyńskiej. Oficerowie ci utworzyli wspólnie z Amerykanami specjalny zespół kontrwywiadowczy w celu monitorowania uciekinierów zza żelaznej kurtyny. Clark pomagał polskim żołnierzom znaleźć pracę w Ameryce. – Robiłem, co mogłem. To byli wspaniali ludzie – wspomina. Wśród osób, którym udzielił pomocy, był Walter Straszak oraz Teodor Obzrut i jego żona Krystyna. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych Clark zdał egzamin prawniczy, który umożliwił mu pracę w sądzie, w hrabstwie Ventura w Kalifornii.

Clark dokładnie śledził poczynania Związku Sowieckiego i działania antykomunistów za żelazną kurtyną. Jak wspomina, bohaterem i wzorem był dla niego prześladowany przez komunistów węgierski kardynał Josef Mindszenty. Nazywa go “najbardziej znaczącym chrześcijaninem dwudziestego wieku”, a dziś mówi: – Dla mnie Mindszenty był bohaterem, ponieważ walczył z przestępcami.

William Clark dzielił przekonanie Reagana, że zimna wojna musi zakończyć się zwycięstwem Zachodu: – Nie miałem żadnych wątpliwości, że komunizm został zbudowany na kłamstwie i że musi zostać pokonany, a trzysta milionów niewolników – otrzymać wolność.

Po zwycięstwie wyborczym Reagana William Clark objął funkcję zastępcy sekretarza stanu. W styczniu 1981 roku prezydent mianował go doradcą i członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Główne kierunki działania zespołu Clarka

Gdy Clark dołączył do ścisłego grona antykomunistów w Białym Domu, świat wciąż jeszcze znajdował się w szoku po zamachach na prezydenta Ronalda Reagana w marcu i na papieża Jana Pawła II w maju 1981 roku. Zaskoczeniem dla wielu polityków amerykańskich było wprowadzenie przez juntę gen. Wojciecha Jaruzelskiego stanu wojennego w grudniu 1981 roku.

Tuż po objęciu swojej funkcji Clark zebrał grupę utalentowanych młodych ludzi, którzy byli gotowi realizować antykomunistyczną politykę prezydenta Reagana. Część z nich poznał w Departamencie Stanu, inni przyszli z polecenia osób, którym ufał. Wśród nich byli: Paula Dobriansky, która stała się kontaktem organizacji Ireny Lasoty, organizatorki pomocy finansowej dla struktur podziemnych “Solidarności”, John Lenczowski – następca Pipesa na stanowisku dyrektora ds. Europy Wschodniej i Rosji w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, Roger Robinson – autor planu uniemożliwiającego Związkowi Sowieckiemu budowę gazociągu łączącego go z Europą Zachodnią, Richard Pipes – autor prezydenckich dyrektyw definiujących antysowiecką politykę USA, Guss Weiss, Norman Bailey i Carnes Lord – twórcy strategii wojny gospodarczej.

Clark pełnił wysoką funkcję w hierarchii zespołu prezydenckiego. Miał bezpośredni dostęp do prezydenta. To z nim kontaktowali się szef CIA William Casey, sekretarz stanu Alexander Haig i sekretarz obrony Caspar Weinberger. W okresie, gdy Clark był członkiem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, powstały najbardziej konsekwentne dyrektywy prezydenckie (National Security Decision Directives nr 2 – 120), które definiowały politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych. Przy jego wsparciu utworzono międzydepartamentową grupę, na czele której stał zastępca sekretarza stanu Walter Stoessel, ale intelektualnym autorem wielu materiałów przez nią przygotowywanych był Richard Pipes.

Jedną ze wspomnianych dyrektyw była instrukcja NSDD 75: “Należy zatrzymać i likwidować skutki sowieckiej ekspansji [...]. Jest to podstawowy cel polityki amerykańskiej wobec Związku Sowieckiego”. W tej dyrektywie określony był jeszcze jeden cel: “promocja, w wąskich ramach dla nas dostępnych, procesu zmian w Związku Sowieckim w kierunku bardziej pluralistycznego systemu gospodarczego i politycznego, w którym przywileje władzy są stopniowo ograniczane”.

Nic jednak nie dawało większych szans na pokonanie imperium sowieckiego niż wojna gospodarcza. Jej podstawą były założenia zawarte w dokumencie NSDD 24 “Misja skierowana do pewnych krajów europejskich odnośnie do eksportu ropy i gazu do Związku Sowieckiego i ograniczeń kredytowych dla krajów bloku sowieckiego”. Ten dokument praktycznie zamknął linię kredytową dla krajów za żelazną kurtyną.

Okres “Solidarności”

W 1982 roku administracja prezydenta rozpoczęła pomoc dla “Solidarności”. Jego zespół opracował dyrektywę NSDD 54, w której zapisano politykę pomocową: “Najważniejszym celem polityki Stanów Zjednoczonych w Europie Wschodniej jest osłabienie kontroli sowieckiej w tym regionie poprzez promocję idei praw człowieka w poszczególnych krajach Europy Środkowej”.

Dzięki kontaktom Clarka udało się uruchomić dwa niezależne kanały wsparcia. Jednym z nich była amerykańska centrala związków zawodowych AFL-CIO, a drugim niezależna organizacja The Committee in Support of Solidarity w Nowym Jorku, kierowana przez Irenę Lasotę i Erica Chenowetha. – William Clark był najważniejszą osobą, która sprawiła, że ta pomoc do nas dotarła. To on dla nas o nią zabiegał – wspomina Chenoweth. Clark skierował Paulę Dobriansky do kontaktów z grupą Chenowetha i Lasoty. To Clark był autorem dokumentu określającego zakres sankcji nałożonych na juntę Jaruzelskiego po wprowadzeniu stanu wojennego. Clark doprowadził też do uruchomienia pomocy dla Polski poprzez Catholic Relief Sernice Program, medyczną pomoc w ramach Project Hope, a także sieci pomocy ofiarodawców indywidualnych.

Wiliam Clark jako oddany katolik miał świetne kontakty w tym środowisku. Nim został doradcą prezydenta Reagana, administracja utrzymywała dobre kontakty z Watykanem. Prezydent był pod wrażeniem wizyty papieża w Polsce w czerwcu 1979 roku. W lutym 1981 roku Reagan poprzez swojego specjalnego wysłannika Williama Wilsona, który w 1984 roku został pierwszym ambasadorem USA przy Watykanie, przekazał papieżowi list. “Mam nadzieję, że Wasza Świątobliwość nie zawaha się posłużyć się moim wysłannikiem jako kanałem do przekazania poufnych informacji, jeśli będzie taka Wasza wola” – napisał Reagan. Jednak to dopiero dzięki zabiegom Clarka udało się wypracować stały kontakt z Janem Pawłem II. Tę funkcję pełnił przedstawiciel papieża w Waszyngtonie, arcybiskup Pio Laghi.

Clark, podobnie jak prezydent, był przekonany, że Europa Środkowa – a zwłaszcza Polska – jest kluczem do rozmontowania imperium sowieckiego. “Polska pełniła w imperium rolę szczególną. Jeśli udałoby się rozpocząć zmiany tam, przełożyłyby się one na pozostałe kraje Europy Wschodniej” – wspomina.

Ronald Reagan u Jana Pawła II

Clark razem z arcybiskupem Laghi przygotował historyczną wizytę prezydenta Reagana u papieża w czerwcu 1982 roku. Laghi wspominał, że Reagan powiedział wtedy papieżowi: “Złe siły stanęły na naszej drodze i Opatrzność na to zareagowała”. Clark dodał, że prezydent i papież zgodzili się, że obydwaj zamachy przeżyli dzięki cudownemu zrządzeniu losu. Co do sowieckiego imperium, wspomina Clark, obaj byli przekonali, że “prawda zwycięży w Boskim Planie” i że “ateistyczny komunizm ufundowany jest na kłamstwie. Jeśli jego istota zostanie powszechnie zrozumiana, to musi on upaść”. Papież i Reagan na spotkaniu zgodzili się, że “Solidarności” potrzebna jest pomoc, która w konsekwencji może doprowadzić w przyszłości do oderwania Europy Środkowej od Związku Sowieckiego.

Na nieformalnych spotkaniach Clark i Casey przekazywali Laghiemu informacje, którymi chcieli podzielić się z papieżem. O tych kontaktach wiedzieli tylko zainteresowani oraz Ed Meese i sam prezydent. Rozmówcy, jeśli chcieli się spotkać, posługiwali się ustalonym sygnałem: “Czy masz ochotę na dobre cappuccino?”. Do końca 1983 roku grupa spotkała się sześć razy. Clark wielokrotnie wysyłał też do Watykanu Caseya, ambasadorów Vernona Waltersa i Williama Wilsona.

Dlaczego dopiero teraz odkrywana jest postać Williama Clarka, który tak wiele zrobił dla Polski, dla pokonania Związku Sowieckiego i wypracowania form współpracy między administracją prezydenta Ronalda Reagana a papieżem Janem Pawłem II? Amerykański historyk Paul Kengor napisał, że dopiero wtedy, gdy biograf Reagana Lou Cannon został dyrektorem Reagan Library, dla niego i dla wielu innych osób zainteresowanych najnowszymi dziejami Europy powstały warunki, aby w pełni zrozumieć i docenić rolę, jaką w polityce wobec ZSRR i Europy Wschodniej pełnił Clark – jak wiele ten jeden człowiek zrobił dla Polski. Cannon wielokrotnie powtarzał zaś, że nigdy nie znał takiego polityka jak Clark – wpływowego przyjaciela głowy państwa, który także po zakończeniu prezydentury Ronalda Reagana unikał samochwalstwa, autopromocji i rozgłosu. Politycy – nie tylko w Waszyngtonie – połowę swojej aktywności poświęcają podkreślaniu swoich rzeczywistych lub wydumanych zasług. William Clark był innym politykiem i innym człowiekiem. Warto to wiedzieć i o tym pamiętać.

Tomasz Pompowski
Nowe Państwo, numer 3 (371)/2008
Źródło: www.panstwo.net

TOMASZ POMPOWSKI jest dziennikarzem, publicystą i tłumaczem, autorem książki Armia Boga kontra Imperium Zła i wraz z Newtem Gingrichem współtwórcą filmu 9 dni, które zmieniły świat .