Instytut Ronalda Reagana
Dziękując Bogu za Reagana

Dziękując Bogu za Reagana

dodano: 10.02.2011

Wiosną 1981 roku w Toronto miała miejsce demonstracja antyamerykańska i antyreaganowska. Organizatorzy zaprosili Jane Fondę z całą świtą aktywistów, z Tomem Holdenem na czele. Przed ratuszem miejskim zorganizowano wiec potępiający politykę międzynarodową prezydenta USA Ronalda Reagana. Jednocześnie Polish-Canadian Action Group (PCAG) poprosił jawnie okazującego Polakom sympatię mera miasta o pozwolenie na kontrdemonstrację. Wydając zezwolenie, pan Crombie życzył nam powodzenia, choć chyba w nie nie wierzył.

Kontrdemonstranci stanęli naprzeciw tłumu, oddzieleni szpalerem policjantów, których chyba było nawet więcej niż manifestujących. Dla telewizji była to prawdziwa frajda. Nikt nie spodziewał się, że ktoś może demonstrować poparcie dla Stanów Zjednoczonych. Chyba wszyscy członkowie PCAG posiadali wyższe wykształcenie, chętnie udzielali wywiadów licznym mediom. Nasze motto brzmiało: “Thanks God for Reagan!”. Zdjęcie 3-letniej dziewczynki niosącej taki transparent trafiło do prasy. Prezydent Reagan nigdy tego nie zapomniał. Po jedenastu latach, na spotkanie z przywódcami republikańskimi do południowej Kalifornii przyleciał jeden z najpopularniejszych wówczas polskich polityków, Antoni Macierewicz. Do spotkania z prezydentem Reaganem doszło dzięki inicjatywie Edwarda Meisa. Miałem przyjemność w nim uczestniczyć. Prezydent przyjął nas w swoim gabinecie, gdzie w centralnym miejscu umieszczony był portret Jana Pawła II. Ronald Reagan powiedział wówczas: “Choć nie jestem katolikiem, to właśnie Jan Paweł jest moim najlepszym, największym i najwspanialszym przyjacielem”. To stwierdzenie nadało spotkaniu niezwykle sympatyczny charakter. Nawiązałem do manifestacji sprzed lat w Toronto i powiedziałem Reaganowi, że dziewczynka ze zdjęcia niosąca transparent to moja córeczka. Prezydent był zachwycony. To zdjęcie z demonstracji kanadyjskiej było kiedyś bardzo popularne w Białym Domu.

Ronald Reagan zadawał polskim politykom trudne pytania. Interesowała go sytuacja w Polsce, obecność wojsk sowieckich i brak reakcji polskiego rządu (Hanny Suchockiej) na tę sytuację, a szczególnie drążył temat obecności agentury w życiu politycznym Polski. Podkreślał, iż tak długo, jak sowieccy agenci będą moderować życie społeczno-polityczne w Polsce, tak długo wszystko będzie “kulało”. Reagan przypomniał o pomocy, jaką Polacy otrzymywali od Ameryki w czasie jego prezydentury. Mówił o milionach dolarów, które za pośrednictwem siatki wywiadu Mosadu zostały przekazane – umownie rzecz ujmując – opozycji demokratycznej w Polsce.

Ronald Reagan przy okazji spotkań z Michaiłem Gorbaczowem zawsze poruszał temat “Solidarności”, która tak nurtowała społeczność polonijną w USA. “Wszak to były sprawy żywotnie interesujące moich wyborców, dla których zawsze miałem szacunek. Wśród nich się wychowałem” – zapewniał Reagan podczas spotkania z nami. Antoni Macierewicz podarował mu małą figurę Matki Bożej, którą wyrzeźbił w obozie dla internowanych. Prezydent był wyraźnie wzruszony i zapewnił, że zabierze ten dar serca do domu.

Ronalda Reagana interesowało wszystko. Miało się wrażenie, że ma rozpoznane kwestie, o które pyta, i szuka jedynie potwierdzenia własnej wiedzy i opinii. Spotkanie zaplanowane na 20-30 minut trwało ponad dwie godziny. Naprawdę, prezydent nie mógł się z nami rozstać... Na zakończenie – jako gospodarz spotkania – zwróciłem się do Ronalda Reagana: “Nasi przyjaciele z Polski staną wkrótce przed decydującą batalią, jaką będą wybory parlamentarne. Czy miałby Pan dla nich słowa otuchy, rady przed nadchodzącym wyzwaniem?”. “No cóż! Spójrzcie na ojców tego kraju i czerpcie z nich przykład. Jestem pewien, że i w waszej historii macie podobne postacie. Washington, Jefferson, Franklin i inni ojcowie Stanów Zjednoczonych zawsze zachowywali głęboką wiarę w Pana Boga. Zawsze słuchali swego sumienia, bo sumienie to Duch Święty, który nam zawsze mówi prawdę, której nie zawsze chcemy wysłuchać. Gdybym ja zawsze słuchał tych rad Ducha Świętego, uniknąłbym wielu błędów. Właśnie to wam radzę”.

Na tym właśnie polega wielkość i klasa człowieka – że nie boi się przyznać do błędów. Wie, że zostawia po sobie dziedzictwo, które ludzie i historia ocenią jako dobro. Dzisiaj Ronald Reagan jest nadal postrzegany przez Amerykanów jako najwybitniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych.

Dzięki Ci, Panie Boże, za prezydenturę Ronalda Reagana!

Krzysztof M. Zawitkowski
“Nasz Dziennik”, 5-6.02.2011

Autor jest przewodniczącym Rady Fundacji PAFERE: www.pafere.org

Zdjęcie ze spotkania z Ronaldem Reaganem, Krzysztof Zawitkowski drugi od lewej.