Instytut Ronalda Reagana
Deklaracja Niepodległości w mowach inauguracyjnych Ronalda Reagana

dodano: 04.08.2013

Poniższy tekst stanowi fragment artykułu Agnieszki Subocz “Wartości zawarte w Deklaracji Niepodległości i jej twórcy w przemówieniach inauguracyjnych prezydentów Stanów Zjednoczonych w latach 1941–2001”. Artykuł został opublikowany w Białostockich Tekach Historycznych, tom 7/2009, staraniem Wydawnictwa Uniwersytetu w Białymstoku

Mowy inaguracyjne amerykańskich prezydentów (łącznie 56 i obejmujące 257 stron maszynopisu wielkości A4), czerpią swe źródła ze starożytnych (greckich i rzymskich) wypowiedzi, ich stylu, języka i perswazji. To z nich czerpali pierwsi amerykańscy mówcy, a dla kolejnych, wzorem była Deklaracja Niepodległości i Konstytucja Stanów Zjednoczonych. Ten pierwszy dokument stanie się dużo ważniejszy od drugiego i będzie punktem odniesienia na długie lata urzędujących prezydentów, gdyż opiera się na wartościach uniwersalnych w historii i polityce USA. Podkreśla się w nim bowiem wartości, w skład których wchodzą: prawo do życia, wolności, pokoju, godności, wiary, szczęścia, równości i bezpieczeństwa. Ponadto, deklaracja skupia się, choć prezydenci US zdają się zapominać o tym, na prawach natury (Laws of Nature), jak i Boga (Nature’s God). Prawa te nie występują w żadnym z przeanalizo wanych przemówień.

“Dokument zawiera trzy najważniejsze ideowe i polityczne przesłanki. Wypływały one z europejskiej myśli oświeceniowej oraz z amerykańskich doświadczeń. Pierwszym z nich był pogląd (zaczerpnięty m.in. od Jeana Jacques’a Rousseau) o przynależnych każdemu człowiekowi kardynalnych, a zarazem niezbywalnych prawach nadanych przez Stwórcę. Drugim pozostała idea umowy społecznej (zaczerpnięta m.in. od Johna Locke’a) stanowiącej podstawę relacji pomiędzy rządzonymi i rządzącymi. Idea niepodległego państwa amerykańskiego – trzecie przesłanie zawarte w Deklaracji – wypływała z dwóch pierwszych (...). W Deklaracji Niepodległości pojawia się po raz pierwszy nazwa nowego państwa – United States of America (Stany Zjednoczone Ameryki). Deklaracja miała i nadal posiada olbrzymie znaczenie. Wyznacza bowiem ramy dla relacji pomiędzy obywatelem Stanów Zjednoczonych i jego państwem” [4].

[...]

40. prezydentem Stanów Zjednoczonych został Ronald Reagan. Podczas uroczystości zaprzysiężenia 20 stycznia 1981 r., wygłosił 50. mowę w dziejach historii Ameryki Północnej. Na samym wstępie zapowiedział “nowy początek”, który rozumiał jako “zabezpieczenie jutra”. R. Reagan był zwolennikiem teorii, według której należy nieustannie przekazywać innym swoje przesłanie, te, które głosili Ojcowie Założyciele. Był wielkim piewcą przemówień wzorcowych, przemówień, które można powtarzać wiele razy, z niewielkimi tylko zmianami: “Jeśli istnieje coś, w co bardzo głęboko wierzysz, to jest to warte wielokrotnego powtarzania. Powtarzaj to tak często, aż w końcu przekonasz do tego ludzi” [41]. Na początku wystąpienia, R. Reagan zwraca się do J. Cartera z podziękowaniami za wkład w jedność narodu, utrzymaniu systemu politycznego, który gwarantuje wolność osobistą, w takim stopniu, w jakim nie czyni tego żaden inny.

W następnych akapitach, prezydent koncentruje się na problemach gospodarczych Stanów: podatkach, inflacji, bierności przedsiębiorstw, braku dobrego wynagrodzenia, deficycie. R. Reagan wini za nie rząd, który stanowi problem sam w sobie: “Mówiono nam, że rząd złożony z elity tego narodu jest lepszy od rządu złożonego ze zwykłych obywateli. No cóż, jeśli nikt z nas nie jest w stanie rządzić własną osobą, to kto z nas, ma możliwość zarządzać całym państwem? Wszyscy, zarówno rząd, jak i ludzie spoza niego, muszą dźwigać to brzemię” [42]. Za cel swojej administracji, Ronald Reagan stawia stworzenie podstaw do rozwoju zdrowej, silnej gospodarki, która wszystkim obywatelom zapewni równe możliwości, bez barier i dyskryminacji. Dzięki wspólnemu udziałowi w pracy, a także cechom stanowiącym siłę Ameryki, jak również idealizmowi i uczciwości, możliwe jest zbudowanie Ameryki silnej i prosperującej, żyjącej w pokoju z samą sobą i ze światem. Prezydent Reagan wzmacnia poczucie misji Ameryki i jej potęgę słowami: “Jesteśmy narodem, który ma rząd, nie odwrotnie. Oznacza to, że jesteśmy wyjątkowi na tym świecie” [43]. Wypowiedź ta przypomina o mesjanistycznej roli Amerykanów i wzbudza w nich odpowiedzialność obywatelską. Reagan pyta: “Dlaczego żyliśmy na poziomie, na jakim nie żył żaden naród?”. Po chwili odpowiada: “Dlatego, że tu na tej ziemi, uwolniliśmy energię indywidualnego geniuszu ludzkiego do niespotykanego stopnia. Wolność i godność jednostki zostały zagwarantowane w naszym państwie o wiele lepiej, niż gdziekolwiek indziej na świecie” [44].

Prezydent Reagan pragnie zapewnić wolność i szczęście sobie oraz kolejnym pokoleniom. Odwołuje się do postaci wielkiego formatu, dr Josepha Warrena, który był zdania, że powodzenie Ameryki zależy od powodzenia Amerykanów. R. Reagan przypomina wrogom wolności, że pokój jest największym pragnieniem narodu amerykańskiego: “Nasza siła i wytrzymałość nie może zostać zlekceważona. Nasza niechęć do wojny nie może być traktowana, jako dowód słabości. Jeżeli sytuacja będzie wymagać działania, w celu zahamowania naszego bezpieczeństwa narodowego, to nie zawahamy się działać. Utrzymamy wystarczającą siłę, aby zwyciężyć, jeśli zajdzie taka potrzeba” [45]. Wypowiedzi te będą częstym punktem odniesienia w polityce G. Busha seniora i juniora. W końcowym fragmencie mowy, prezydent Reagan wraca do początków historii US. Przywodzi na myśl George’a Washingtona, który poprowadził Amerykanów od zwycięstwa do stworzenia nowego państwa. Ponadto, składa obietnicę walki i uczynienia wszystkiego, co w jego mocy, tak jakby los całej wojny znajdował się w jego rękach.

W drugim wystąpieniu inauguracyjnym 21 stycznia 1985 r., wzmacnia wyjątkowość roli Stanów Zjednoczonych: “Daliśmy światu wynalazki, spieszyliśmy z pomocą ludzkości wszędzie tam, gdzie rozległo się wołanie o nią, odbyliśmy podróż na Księżyc i z powrotem” [46]. Ronald Reagan podkreśla swój czteroletni wkład w obniżeniu podatków, spadku tempa inflacji i wzroście zatrudnienia oraz odbudowę wiary w Amerykę. Przyznaje jednak, że wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia: “Nie spoczniemy, póki każdy nasz rodak nie będzie się cieszył pełnią wolności, nie poczuje swej godności i nie będzie mógł odnaleźć swej życiowej szansy. To nasze prawa” [47]. Jest zdania, że Ameryka jest skazana na sukces, jej obywatele zatem muszą dążyć do tego, co uważają za słuszne. Podobnie jak w wystąpieniu sprzed czterech lat, powołuje się na Ojców Założycieli. Tym razem są to: Thomas Jefferson i John Adams, których śmierć tego samego dnia i roku, w 50. rocznicę uchwalenia Deklaracji Niepodległości, ma wymowę symboliczną. R. Reagan cytuje fragment listu T. Jeffersona: “Służyliśmy tej samej sprawie, walcząc o to, co dla człowieka jest najcenniejsze, jego prawo do samostanowienia” [48]. W dalszej części wystąpienia, prezydent zwraca uwagę na wyzwania Ameryki: “Nadszedł czas na nowe amerykańskie priorytety – na wielki narodowy ruch obalający bariery gospodarcze i wyzwalający ducha przedsiębiorczości w najbiedniejszych regionach kraju. To nowe wyzwolenie umożliwi narodzenie się szans na rozwój, na bardziej wydajne, szczęśliwe i zjednoczone społeczeństwo, na silniejszą Amerykę – Amerykę, która będzie liderem w rewolucji technologicznej” [49].

Prezydent Reagan apeluje o jedność, pragnie zbudować solidarne społeczeństwo amerykańskie, bez podziału na białych czy czarnych, bogatych czy biednych, młodych czy starych. Podkreśla bogactwo historii i dziedzictwa kraju: “wszyscy jesteśmy przecież Amerykanami, budującymi nową nadzieję na przyszłość człowieka na ziemi” [50]. Dodaje: “nasz naród jest stworzony do wielkości. Musimy robić to, co wiemy, że jest słuszne i robić to z całą naszą mocą” [51]. Największym pragnieniem Ronalda Reagana jest pragnienie wolności: “Ameryka musi pozostać najwierniejszym przyjacielem wolności, ponieważ wolność, jest naszym najlepszym sojusznikiem. Każde zwycięstwo ludzkiej wolności, będzie zwycięstwem odniesionym na rzecz światowego pokoju” [52]. R. Reagan mowę kończy przekonaniem, że został powołany za sprawą Boga w celu przekazania marzenia świata o wolności i zasiania go w ludzkich sercach.

Przemówienia inauguracyjne Ronalda Reagana przypominały wystąpienia F. D. Roosevelta. W pierwszej kolejności bowiem, koncentrowały się na “wielce poważnych bolączkach gospodarki” i nawoływaniu do “nowego początku” [53]. W drugiej, określały credo polityczne, które stanowiły wartości zawarte w Deklaracji Niepodległości i myśli Ojców Założycieli.

[...]

Agnieszka Subocz
Białostockie Teki Historyczne, tom 7/2009, str. 121-138

Przypisy:
[4] K. Michałek, Konstytucja oraz inne podstawowe dokumenty i symbole amerykańskiej kultury patriotycznej, Warszawa 2005, str. 14-15;
[41] Wystąpienie inauguracyjne z 20 stycznia 1981 r. [w:] Ronald Reagan, Moja wizja Ameryki. Najważniejsze przemówienia 40. prezydenta Stanów Zjednoczonych, Warszawa 2004, str. 95;
[42] Ibidem, str. 97;
[43] Ibidem, str. 98;
[44] Ibidem, str. 98;
[45] Ibidem, str. 99;
[46] Ibidem, str. 225;
[47] Ibidem, str. 226;
[48] Ibidem, str. 227;
[49] Ibidem, str. 227;
[50] Ibidem, str. 228;
[51] Ibidem, str. 228;
[52] Ibidem, str. 228;
[53] G.B. Tindal, D.E. Shi, America. A narrative history, 1326.