Instytut Ronalda Reagana
Co Rosjanom do "Czterech Śpiących"?

Dominika Grabek, dodano: 09.05.2012

Pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni znajduje się na terenie Polski. Nie istnieje już ani Związek Radziecki, ani nie musimy udawać, że kiedykolwiek istniało owo “braterstwo broni”. Dlaczego więc tak trudno się go pozbyć?

Gdy w związku z budową stacji metra przy Dworcu Wileńskim trzeba było gdzieś przemieścić “Czterech Śpiących”, przez myśl stołecznym urzędnikom nie przeszło, aby przy tej okazji pozbyć się tego monumentu bądź to definitywnie (jak Dzierżyńskiego), bądź wywieźć go do galerii socrealizmu w Kozłówce, gdzie mógłby pełnić rolę edukacyjną (“patrzcie, dzieci, jak absurdalne pomniki musieliśmy wznosić w owych nieciekawych czasach”). Nic z tego – miasto, jak podaje prasa, zapłaci dwa miliony złotych za konserwację pomnika i ustawienie go w pobliżu dotychczasowej lokalizacji, czyli na skwerku pod oknami mieszkańców bloku przy ul. Cyryla i Metodego. A wszystko po to, żeby utrzymać poprawne stosunki z Rosją – ot, taki prezent dla sąsiada za dwa miliony polskich, ciężko zarobionych przez polskiego podatnika złotych. Ambasada rosyjska przyjęła prezent z wyniosłą aprobatą – bo chyba tak można interpretować brak odpowiedzi na pismo konsultacyjne w tej sprawie.

Nie byłoby całego zamieszania i konieczności konsultacji losów “Czterech Śpiących” z Rosją, gdyby nie fakt, że pomnik został umieszczony w wykazie obiektów do polsko-rosyjskiej umowy. Umowa międzyrządowa Polski i Federacji Rosyjskiej z 22 lutego 1994 roku została podpisana przede wszystkim w związku z potrzebą ekshumacji ciał pomordowanych w Katyniu i Miednoje. Przy okazji umowa określa reguły utrzymania miejsc pamięci i spoczynku ofiar wojen i represji – polskich w Federacji Rosyjskiej i rosyjskich w Polsce. Każda ze stron zobowiązała się do sporządzenia wykazu znanych sobie miejsc pamięci i spoczynku, a organem odpowiedzialnym za wykonywanie postanowień umowy w Polsce została Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W przypadku konieczności przeniesienia pomników każdorazowo muszą się odbyć konsultacje z drugą stroną.

Przyjrzyjmy się jednak samemu załącznikowi do umowy. Na terenie Warszawy wskazano w nim pięć obiektów, których nie możemy ruszyć bez uzgodnień z ambasadą Rosji:


  • Pomnik pamięci żołnierzy sowieckich w Parku Skaryszewskim

  • Monolit w miejscu śmierci żołnierzy polskich i sowieckich na Placu Hallera

  • Głaz ku czci poległych żołnierzy polskich i radzieckich w Wawrze na ul. Żegańskiej

  • Pomnik Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni (“Czterech Śpiących”)

  • Cmentarz-Mauzoleum Armii Sowieckiej na ul. Żwirki i Wigury

O ile pozostałe obiekty z powyższej listy są miejscami pamięci lub miejscami spoczynku, to Pomnik Braterstwa Broni nie jest przecież ani jednym, ani drugim. Jak sama nazwa wskazuje, nie upamiętnia on osób ani miejsca ich spoczynku, lecz jest pomnikiem idei “polsko-radzieckiego braterstwa broni”. Pomnik ten nie mieści się więc w zakresie tematycznym umowy i w ogóle nie powinien figurować w wykazie. Sama zaś teza o istnieniu owego “braterstwa broni” jest absolutną fikcją – dla Polaków bowiem wypędzanie z naszego terytorium Niemców za pomocą Sowietów było jak leczenie choroby ostrej chorobą przewlekłą.

Komitet Społecznego Sprzeciwu – “NIE dla czterech Śpiących”, w skład którego z ramienia Oddziału Stołecznego UPR wchodzi autorka tego artykułu będzie prowadził rozmowy z przedstawicielami Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa na temat możliwości korekty wykazu do umowy międzyrządowej i usunięcia z niego Pomnika Braterstwa Broni. Naszym celem jest doprowadzenie do przeprowadzki pomnika do Kozłówki – tam, gdzie jego miejsce.

Prosimy również gorąco o składanie podpisów pod petycją w tej sprawie do Rady m. st. Warszawy: www.petycje.pl

Dominika Grabek